Jason Statham – aktor kina sensacyjnego

Jason Statham jest aktorem urodzonym w Wielkiej Brytanii. Poza byciem aktorem jest także modelem i nurkiem. Rozgłos zyskał on dzięki rolom w sensacyjnych filmach o szalonych przygodach kuriera w 3 częściach filmu „Transporter”. Zagrał w dwóch częściach zwariowanego filmu sensacyjnego „Adrenalina”. Wszystkie te filmy łączy zwariowany scenariusz i nieprzewidywalność akcji. O ile „Transporter” jest nastawiony głównie na rozrywkę podczas zwariowanych pościgów samochodowych, o tyle „Adrenalina” to film całkowicie bez realizmu. Nie przeszkadza to jednak w spędzeniu miło czasu podczas nieprawdopodobnych scen kaskaderskich i efektownych bijatyk. Jason Statham posiada talent komediowy, gdyż bardzo często na potrzeby scenariusza przybiera maskę komedianta i buntownika, co może się podobać zwłaszcza kobietom. Niewątpliwie jest to aktor, który wniósł świeży powiew do kina akcji, które już zaczęło powoli umierać śmiercią naturalną. Z pewnością nie jest to aktor, który mógłby zagrać w spokojnym melodramacie, czy też telenoweli brazylijskiej – jest to aktor na wskroś definiujący swoje umiejętności pod kątem filmów sensacyjnych, co jest niewątpliwą zaletą.

 

Bruce Willis – twardziel z Hollywoodu

Bruce Willis jest jednym z najbardziej kojarzonych aktorów Hollywood. Wystąpił on w kilkudziesięciu filmach, z których większość okazała się być bardzo dużymi sukcesami kasowymi. Bruce Willis zaistniał w 1988 roku w filmie „Szklana pułapka” w roli policjanta. Niewątpliwie filmy sensacyjne, to jego ulubiona branża. W 1994 roku zagrał w genialnym filmie „Pulp Fiction”. Później pora przyszła na „Piąty element” i „Szósty zmysł”, które ponownie wygrały bardzo dużo nagród na rynku filmowym. Ostatnim dobrym filmem Bruce’a Willisa była „Szklana pułapka 4” nastawiona już głównie na akcję, momentami bardzo naciąganą i efekciarską, lecz film był sporym sukcesem – być może ze względu na kojarzącą się z wcześniejszymi częściami główną postacią. Bruce Willis nie składa jeszcze broni i myśli nad kolejnymi rolami filmowymi, a w przyszłości być może zajmie się produkcją filmową – jest to kierunek rozwoju pokazywany przez bardzo wielu aktorów. Niewątpliwie jego filmy mogą należeć do bardzo interesujących i zapewne będą to filmy głównie nastawione na akcją, choć być może Bruce Willis jeszcze czymś zaskoczy swoich fanów – niewątpliwie warto poczekać na to, jak rozwinie się jego kariera po zakończeniu części aktorskiej.

 

Upadający talent Marka Kondrata

Marek Kondrat kojarzy się nieodparcie z najlepszymi filmami w historii polskiej kinematografii. Postacią, z którą jest najbardziej kojarzony, to postać Ola z „Psów” Władysława Pasikowskiego, gdzie pokazał talent aktorski wraz z największym twardzielem polskiego kina – Bogusławem Lindą. Po Psach nastąpiło kilka lat słabszych aktorsko dla Marka Kondrata, lecz powrócił on na ekrany kin w świetnej roli Adasia Miauczyńskiego w „Dniu świra”, za którą zebrał bardzo dobre recenzje. Po drodze był jeszcze film „Prawo ojca”, gdzie Marek Kondrat grał ojca mszczącego się za krzywdę wyrządzoną swojej córce. Od jakiegoś czasu jednak jeden z najlepszych polskich aktorów jest na aktorskiej emeryturze – nie gra już w najnowszych polskich produkcjach, nie udziela się w teatrze. Jedynym miejscem, gdzie można spotkać Marka Kondrata jest mały ekran i reklamy jednego z największych banków na polskim rynku. Jest to niewątpliwie wielka szkoda dla polskiej kinematografii, że jego talent nie jest już wykorzystywany, gdyż z pewnością mógłby on zagrać jeszcze w kilku dobrych produkcjach. Wiele dobrych scenariuszy leży niezrealizowanych z powodu braku środków finansowych, a z pewnością kilka z nich mógłby uświetnić talent Marka Kondrata.

 

Hugh Laurie jako charyzmatyczny doktor House

Hugh Laurie jest brytyjskim aktorem, który na pierwszą poważną rolę czekał bardzo długo. Powiedzieć trzeba jednak, że nadarzającą się okazję wykorzystał skrupulatnie i obecnie jest jednym z najbardziej rozpoznawanych aktorów serialowych na świecie. Przygody serialowego doktora House’a i jego zespołu ze szpitala Princeton Plainsboro oglądają miliony ludzi na całym świecie, a każda kolejna seria uznawana jest za lepszą, co jest niewątpliwie olbrzymim sukcesem. Bardzo dużym atutem jest główna postać, czyli tytułowy doktor House – człowiek na pierwszy rzut oka bardzo źle nastawiony do innych ludzi, prześmiewczy, arogancki i nieetyczny. Jednak pod tą przykrywką jawi się postać genialnego lekarza, który potrafi uratować pacjentów z największych opresji. Cały serial okraszony jest świetnym humorem, którego główną częścią są sprawy pomiędzy personelem medycznym szpitala, a głównym ogniwem zapalnym jest dr House. Trudno sobie wyobrazić innego aktora na tym miejscu – Hugh Laurie pasuje do tej roli idealnie i widać, że wykazał się olbrzymią pracą i talentem przygotowując się do tej roli. W planach jest jeszcze przynajmniej jeden, siódmy już sezon serialu, na który fani z całego świata czekają już z utęsknieniem.